31 października 2014


tak jakbym tkwiła w zawieszeniu, jestem ale nie istnieję. i nic z tym nie mogę zrobić, to jest najgorsze. choć teraz jest lepiej, tak mi się wydaję, a może to znów tylko złudzenie i głupia nadzieja.
.
.
.
.
.
.
czasem tęsknię za dzieciństwem, chciałabym być znów pięciolatkiem w przedszkolu, nosić różowe koszulki z barbie włosy splecione w dwa warkocze, i choć na chwilę cofnąć się do czasu, kiedy jedynym powodem do płaczu było zgubienie ulubionej zabawki lub zdarte kolana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz