26 maja 2014


Już nawet nie wiem kiedy jestem sobą.


25 maja 2014


Komuś udało się mnie posklejać.
Przynajmniej chwilowo.


24 maja 2014


Nadal chce mi się płakać. Jestem mydlaną bańką, unoszę się w powietrzu, płynę po niebie, ale lada moment mogę pęknąć. Rozbryznąć się na miliony maleńkich kawałków. W ciągu jednej chwili przestać istnieć. Czuję wewnętrzną pustkę, tęsknie za czymś czego tak naprawdę jeszcze nie doznałam.



"Jestem rozdarta na małe, kolorowe kuleczki, które nigdy nie połączą się w całość. Są obok siebie, pozornie zgodne i bliskie, ale każda z nich ma inny odcień życia. "

21 maja 2014



Czasem myślę, że mam wszystkich
a czasem,
że nie mam nikogo.


17 maja 2014


"Uciekaj, powiedziałam do siebie. Uciekaj, choćby twoje płuca odmawiały posłuszeństwa, choćby wiatr smagał i chwytał zębami twoje poszarpane ubranie, aż staniesz się rozmytą plamą, która wtopi się w tło. Uciekaj, Julio, uciekaj szybciej, choćbyś miała połamać nogi, choćby twoje mięśnie miały tego nie wytrzymać, a twoje serce miało przestanie bić. Zawsze było za duże, żeby zmieścić się w twojej piersi, i biło za szybko przez długi czas. Uciekaj. Uciekaj, uciekaj, uciekaj, aż nie będziesz słyszała ich kroków za plecami. Uciekaj, aż pogubią swoje kije, a ich krzyki rozwieją się w powietrzu. Uciekaj, z otwartymi oczami, z zaciśniętymi ustami i zatamuj rzekę wzbierającą pod powiekami. Uciekaj, Julio. Uciekaj, aż padniesz martwa. Upewnij się, że twoje serce się zatrzyma, zanim cię dosięgną. Zanim zdążą cię dotknąć. Uciekaj, powiedziałam."



Właśnie Julio, uciekaj. Jak najdalej możesz.
Od fałszywych twarzy
zepsutych ludzi
Uciekaj.



15 maja 2014



"jestem chora
od środka
zepsuta
nadgnita
posiniaczona myślami
spalam się
sama sobą
pomóż mi
ulecz
daj lek
na niepamięć"