dlaczego tyle czasu potrzebuję na zrozumienie Ciebie kiedy wcześniej rozumiałyśmy się doskonale bez słów, dlaczego nie wygłupiamy się już i nie śmiejemy jak kiedyś, dlaczego nagle tworzą się jakieś niezrozumiałe problemy, które wydają nam się końcem świata i wszystko psują, dlaczego krzywdzimy siebie nawzajem
dlaczego...
( J. )
może to tylko przejściowe.
OdpowiedzUsuńbardzo bym chciała, żeby tak było. ale to trwa już kilka miesięcy, wątpię.
UsuńTrzeba wierzyć, ja w Ciebie wierzę
Usuń(z tej strony K. lecz pod inną nazwą)
to okropnie miłe, dziękuję.
Usuńmoże po prosu... przemija to jak czas? ludzie przychodzą i odchodzą - jednak zawsze coś wnoszą do naszego życia.
OdpowiedzUsuńbyć może, ale jakoś trudno mi się z tym pogodzić. to tak jakby miał odejść kawałek mnie samej.
OdpowiedzUsuńja wiem. zawsze jest ciężko z tym pogodzić. ja nie wyobrażam sobie teraz, żeby T. miał kiedykolwiek odejść. jednak jeśli już miałoby do tego dojść, to znaczy, że tak miało właśnie być. boli czy nie boli - niestety, nie ma się na to wpływu, bo ból zawsze z nami zostanie. trzeba jedynie sobie uświadomić.
Usuńja w końcu się z tym pogodzę, tylko jeszcze to do mnie nie dociera, potrzebuję czasu, żeby się z tym oswoić. i może masz rację, może faktycznie tak właśnie ma być. dziękuję, że mi to mówisz.
Usuń