4 lutego 2015


bez butów i ciepłej kurtki
tak po cichutku na palcach
wyjść na małą chwilę tylko

zachłysnąć się zimowym powietrzem
poczuć je na skroniach 
popękanych wargach i zaróżowionych policzkach 
pozwolić by wiatr potargał włosy i przeszył na wskroś każdą komórkę ciała
każdy najdrobniejszy kawałek skóry

poczuć jak drętwieją palce i zamarza nos
myśleć tylko tylko tylko o tym jak jest zimno
.
.
.
.
.
.
.

a jak już zamarznie umysł i zamarzną wszystkie myśli niedające zasnąć
to pozwolę sobie wrócić, okryć ciepłym kocem i poprosić Cię o gorącą herbatę z cytryną 

i żebyś mnie przytulił na dobranoc 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz